Polskie tereny, znajdujące się pod okupacją niemiecką, zostały podzielone na dwie części. Pomorze, Wielkopolska, Śląsk, zachodnia część województwa łódzkiego, w tym Łódź, weszły do III Rzeszy. Na pozostałych ziemiach utworzono Generalne Gubernatorstwo z siedzibą administracyjną w Krakowie. Od pierwszych dni okupacji niemiecka polityka wobec społeczeństwa polskiego miała charakter represyjny. Naziści postrzegali Polaków jako niewolników, którzy powinni pracować dla dobra III Rzeszy — pisze lodzyes.eu.
Aby łatwiej było przejąć kontrolę nad zdobytymi terytoriami, opracowano plan zniszczenia polskiej inteligencji i elit. Częścią tego planu była krwawa akcja „Intelligenzaktion”. Niestety nie ominęła też miasto Łódź.
„Intelligenzaktion” – masowa zagłada polskiej inteligencji i elity

„Intelligenzaktion” – to ludobójcza akcja nazistowskich Niemiec skierowana przeciwko polskim elitom. Rozpoczęła się wkrótce po inwazji i okupacji Polski przez hitlerowców.
Prześladowaniu i zniszczeniu fizycznemu podlegali działacze społeczno-polityczni, weterani Wojska Polskiego, nauczyciele, księża, sędziowie, przedsiębiorcy, artyści, członkowie organizacji narodowych i inni członkowie społeczeństwa.
Egzekucje w ramach akcji represyjnej „Intelligenzaktion” odbywały się od września 1939 do kwietnia 1940 roku w różnych miejscach Polski.
Warto zauważyć, że ta represyjna akcja była tylko niewielką częścią dużego planu germanizacji opracowanego przez nazistowską górę, w tym dla Polski. Polacy i inne narody słowiańskie były określane przez nazistowską politykę rasową jako „niższe rasy słowiańskie – podludzi”. Niemieccy najeźdźcy postrzegali ich wyłącznie jako niewolników, którzy powinni pracować dla dobra Rzeszy. Polacy zostali pozbawieni szeregu praw obywatelskich, nakazano im kłaniać się Niemcom, gdy spotykali się z nimi na ulicach, zakazano im zmiany miejsca zamieszkania, korzystania z telefonu, odwiedzania parków, w których odpoczywali Niemcy i tym podobne.
Naziści uważali, że aby łatwiej przejąć kontrolę nad podbitym terytorium, trzeba zniszczyć elity polityczne, kulturowe i religijne, aktywnych ludzi przedsiębiorczych.
„Tylko naród, którego warstwy kierownicze zostaną zniszczone, da się zepchnąć do roli niewolników” – tak mówił nazistowski przywódca Adolf Hitler w 1939 roku.
W sumie ofiarami krwawej akcji „Intelligenzaktion” padło około 60 tysięcy osób.
Eksterminacja inteligencji w Łodzi

Miasto Łódź i okoliczne miasta, wchodzące w skład województwa, niestety też nie ominęła akcja „Intelligenzaktion”. Tutaj otrzymała kryptonim „Intelligenzaktion Litzmannstadt” (od ówczesnej niemieckiej nazwy miasta Litzmannstadt).
Na celowniku nazistów znaleźli się działacze polityczni i społeczni, żydowska inteligencja, nauczyciele, księża, pisarze, dziennikarze, artyści, fabrykanci. Innymi słowami wszyscy, kogo naziści uważali za „niepożądane elementy”, które mogły zmusić Polaków do nieposłuszeństwa „niemieckim panom”.
Aresztowania inteligencji i elit odbywały się według wcześniej sporządzonych specjalnych list, tzw. „specjalnej księgi Polaków”. Co ciekawe, listy te zaczęto sporządzać jeszcze przed wybuchem wojny przez niemiecki wywiad we współpracy z mniejszością niemiecką, która wówczas mieszkała w Polsce. Nawiasem mówiąc, w Łodzi Niemcy byli dość liczną społecznością.
W wyniku aresztowań w Łodzi i województwie przeprowadzonych w dniach 9-11 listopada 1939 roku zatrzymano około 1500 osób. Umieszczano je w trzech miejscach: w kinie „Wolność” w Pabianicach, w fabryce Arnolda Bayera w Rudzie Pabianickiej oraz w obozie na Radogoszczu, który również znajdował się w pomieszczeniu jednej z dawnych fabryk. Ostatnia z wymienionych lokacji stała się później głównym miejscem przetrzymywania inteligencji aresztowanej na terenie województwa łódzkiego. Stamtąd więźniów przewieziono do siedziby Gestapo, która znajdowała się w Łodzi przy alei Karola Anstadta. Działał tam tzw. „sąd doraźny”.
Proces zatrzymanych przedstawicieli inteligencji trwał zaledwie kilka minut. Wszystkich więźniów „sędziowie” skazali na śmierć z powodu rozstrzelania.
Stracono przedstawicieli elity w lesie w pobliżu wsi Lućmierz-Las, w lesie łagiewnickim i na poligonie Brus w Łodzi.
Wiosną 1940 roku akcja „Intelligenzaktion Litzmannstadt” powtórzyła się i była skierowana głównie przeciwko łódzkiej młodzieży. Po pobycie w więzieniu na Radogoszczu aresztowanych wysyłano do obozu koncentracyjnego Dachau.
Wśród ofiar akcji eksterminacyjnej „Intelligenzaktion Litzmannstadt” był m.in. jeden z prezydentów Łodzi Aleksy Rżewski, a także były wiceprezydent miasta Wacław Wojewódzki oraz fabrykant, historyk i działacz społeczny związany z Łodzią, Mieczysław Hertz. W okresie prowadzenia
krwawej akcji z rąk nazistów zginęło także wielu nauczycieli z Łodzi. Wśród nich Józef Ab, Aron Luboszycki, Chaim Poznański i inni.