Kilkadziesiąt lat temu Łódź, podobnie jak inne miasta europejskie, wstrząsnęły burzliwe wydarzenia II wojny światowej. Chociaż miasto nie uległo znacznym zniszczeniom, jak to miało miejsce w przypadku współczesnej stolicy Polski, przetrwało również trudny okres okupacji i dyktaturę niemieckich nazistów, mówi strona internetowa lodzyes.eu.
Pamięć o tych latach wojny na zawsze pozostanie z tymi, którzy je przeżyli, a także będzie częścią światowej historii. Przypomną o tym jednak nie tylko pomniki i dni pamięci – w Łodzi pozostało sporo rzeczy z tego okresu.
Co to za rzeczy, ciekawe fakty na ich temat z historii i inne -przeczytaj w poniższym materiale.
Łódzki „Berlinek”

Jeśli odwiedzić ulicę Kalinowa, można zobaczyć osiedle mieszkaniowe, które mieszkańcy nazywają łódzkim „Berlinkiem”. Nie bez powodu ten obszar został nazwany takim pseudonimem — faktem jest, że przez lata łodzianie twierdzili, że został zbudowany w formie nazistowskiej Niemieckiej swastyki. Co prawda hipoteza ta została później obalona.
Osiedle zostało wzniesione w okresie niemieckiej okupacji Łodzi podczas II wojny światowej, w latach 1940-1941. Wtedy to terytorium było podmiejskie i nierozbudowane, a władze nazistowskie postanowiły tu wybudować mieszkania. Według niektórych źródeł budowano osiedle za pośrednictwem wolnej siły roboczej — rękami więźniów z pobliskiego Radogoszcza.
W tych latach mieszkali tu wysokiego rangą urzędnicy niemieckiej administracji, oficerowie wojska nazistowskiego. Niemcy dość szybko zbudowali osiedle, były tu dość przestronne mieszkania o wymiarach od 75 do 100 metrów kwadratowych, a niektóre były nawet dwupiętrowe. Do 1945 masyw nosił nazwę „Am Wiesenhang”.
Podobne osiedla mieszkaniowe powstały także w innych rejonach dzisiejszego województwa łódzkiego, np. w Stokach i Helenówku. Podobnie jak w Łodzi, nie były one przeznaczone dla zwykłych ludzi, mieszkali tu tylko zamożni przedstawiciele władz okupacyjnych i wojska.
Łódzki „Berlinek” zachował się do dziś w doskonałym stanie. Odwiedzając go, można zobaczyć autentyczne elementy architektoniczne — na przykład gonty, okiennice i drzwi wejściowe. Chociaż w czasach powojennych losy osiedla układały się inaczej — popadały w ruinę, dopóki nie przeszły w podporządkowanie władzom polskim, które powróciły do miasta. Obecnie obszar ten kojarzy się głównie z okresem okupacji niemieckiej.
Stacja towarowa w Olechowie, która miała być największą w Europie

Niemieccy naziści wprowadzili w życie Łodzi wiele zmian, które dotknęły wiele dziedzin działalności. Skutki ich gospodarowania w mieście widać również w branży transportowej — np. pamiątką z tamtych czasów jest stacja kolejowa i budynki w Olechowie.
Władze okupacyjne rozpoczęły budowę w Olechowie dużej stacji przeładunkowej. Nie był to jednak pomysł nowej władzy — o utworzeniu tego węzła kolejowego mówiły jeszcze władze polskie w okresie międzywojennym, a Niemcy dopiero
zrealizowali pomysł, jednak nie do końca. Kompleks kolejowy w Olechowie miał być największą stacja towarową w całej Europie.
Z budową tego węzła kolejowego związane są tragiczne wydarzenia. Naziści nie porzucili swojej tradycji angażowania do wykonywania ciężkiej pracy Żydów i więźniów, dlatego stację budowali Żydzi przywiezieni z łódzkiego getta. Robotników było tak wielu, że w Olechowie trzeba było rozłożyć obozy pracy.
Wykonując ciężką pracę w nieludzkich warunkach, Żydzi masowo ginęli. Następnie ich ciała ekshumowano z nasypów kolejowych, gdzie okupanci zakopywali torturowanych jeńców. Historycy podają, że zginęło tu ponad 19 tysięcy Żydów. Tragiczną stronę historii stacji przypomina tablica wzniesiona w tym miejscu wiele lat później.
Również przypomnieniem o działalności władz okupacyjnych w Olechowie są domy kolejowe i dyspozytornia, które zachowały się tu do dziś.
Zmiany w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej w Łodzi
Swoistym dziedzictwem po niemieckich nazistach w Łodzi były zmiany w funkcjonowaniu transportu publicznego. Oprócz budowy nowych stacji kolejowych, które były wykorzystywane głównie do transportu broni i zaopatrzenia dla wojska, a także do transportu jeńców do obozów koncentracyjnych, nastąpiły pewne zmiany w funkcjonowaniu tramwajów miejskich.
Tak więc badacze historii Łodzi twierdzą, że tak zwane podwójne przystanki w mieście pojawiły się właśnie w czasach okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Chodzi o przystanki tramwajowe, na których jednocześnie mogą znajdować się dwa tramwaje. Po raz pierwszy pojawiły się w Łodzi w 1941 roku. W dzisiejszych czasach można je i nadal można zobaczyć w niektórych miejscach – na przykład w pobliżu Rynku przy ulicy Dolnej.
Kolejnym wprowadzeniem niemieckich nazistów w Łodzi były niskie ceny biletów tramwajowych. Faktem jest, że przed wojną tramwaje miejskie były własnością prywatną, dlatego podróż takim transportem była dość droga. Nie każdy zwykły mieszkaniec miasta mógł sobie pozwolić na taki luksus.
Jednak to dzięki władzom okupacyjnym tramwaj stał się popularnym środkiem transportu. Wraz z wprowadzeniem niskich cen biletów ludzie zaczęli aktywnie z nich korzystać. Ale zrobiono to również z samolubnych celów — władze okupacyjne chciały, tylko aby robotnicy szybciej docierali do fabryk i skuteczniej tam pracowali.