Początek 1939 roku. Nic nie zapowiadało kłopotów. Większość łodzian żyła normalnie, planując różne aktywności i czas wolny. Jednocześnie jednak narastało przeczucie czegoś nieuchronnego. W niemieckiej społeczności miasta rosła liczba zwolenników nazizmu, co prowadziło do wzrostu nastrojów antyniemieckich wśród Polaków i Żydów. Prześladowana w Niemczech ludność żydowska przenosiła się do Łodzi.
Bliżej września 1939 roku Armia „Łódź” pod dowództwem generała Juliusza Rómmla rozpoczęła przygotowania do odparcia ataku niemieckiego agresora. W gazetach i radiu pojawiało się coraz więcej niepokojących informacji, pisze lodzyes.eu.
Plany i zwykłe życie

Mieszkańcy Łodzi tradycyjnie świętowali rok 1939 sylwestrowymi zabawami i balami. Niewielu mogło sobie wyobrazić, że były to ostatnie miesiące pokoju przed długotrwałym globalnym konfliktem zbrojnym z udziałem ponad 60 państw.
Nowy rok rozpoczął się, jak należy, pełen planów. W Chojnie i Bałutach miały powstać domy robotnicze. Ponadto w mieście miała powstać szkoła rzemieślnicza i medyczna, a także uniwersytet. Planowano także rozbudowę linii tramwajowych i przygotowanie projektu budowy metra w Łodzi.
Lokalna prasa z dumą donosiła o budowie nowych budynków mieszkalnych w mieście.
Latem 1939 roku zorganizowano kolonie dla dzieci w Parku 3 Maja i Parku Adama Mickiewicza. Znajdujemy też informację, że 300 dzieci z Łodzi udało się tego lata nad morze. Zorganizowano dla nich wycieczkę do Gdyni.
Wzrost nastrojów antyniemieckich

W tym czasie nazistowskie Niemcy wraz ze swoimi dwoma głównymi sojusznikami, Włochami i Japonią, planowali inwazje. W marcu 1938 roku Niemcy dokonali aneksji Austrii, a rok później okupowali Czechosłowację. Przywódcy Francji i Wielkiej Brytanii ze swojej strony prowadzili politykę „łagodzenia agresora”, która, jak się później okaże, była całkowitą porażką. Ponieważ apetyty agresora tylko rosły.
Na tle tych wydarzeń w Łodzi zaczęły pojawiać się nastroje antyniemieckie. Warto zauważyć, że Łódź była miastem wielonarodowościowym, w którym dużą część mieszkańców stanowili Niemcy. Zakorzenili się oni tutaj na początku i w połowie XIX wieku, kiedy rozpoczął się szybki rozwój przemysłowy miasta.
Na kilka miesięcy przed wybuchem wojny w łódzkiej prasie wielokrotnie ukazywały się artykuły o pogardliwym stosunku Niemców do Polaków. Przykładowo, w czerwcu 1939 roku lokalne gazety donosiły o przypadku Niemca Roberta Kiblera. W jednej z placówek wygłaszał on obraźliwe uwagi na temat polskiej armii. Doprowadziło to niemal do bójki — Niemcowi udało się uciec z restauracji. Został jednak odnaleziony i skazany na osiem miesięcy więzienia.
Na ławie oskarżonych znalazł się również Artur Levin. Młody mężczyzna przyszedł do jednego ze sklepów i poprosił po niemiecku o sprzedanie mu kiełbasy. Wychodząc ze sklepu, wykrzykiwał nazistowskie pozdrowienie „Heil Hitler” („Niech żyje Hitler” lub „Chwała Hitlerowi”). Później wrócił i zażądał papierosów. Mężczyzna uderzył właściciela sklepu, kiedy je nie otrzymał.
Wśród oskarżonych znalazła się Lidia Lechelt, pracownica Manufaktury Widzewskiej. W pracy nie ukrywała swoich sympatii dla ideologii nazistowskiej. Co więcej, była dumna z faktu, że Niemcy okupowali Czechosłowację.
Takie sytuacje doprowadziły do masowych zwolnień Niemców z fabryk i zakładów. Do końca sierpnia 1939 roku pracę straciło 10 000 niemieckich robotników.
Ponadto 15 lipca, w rocznicę bitwy pod Grunwaldem, na Placu Wolności odbył się wiec, którego uczestnicy wyszli z transparentami „Śmierć Niemcom w Polsce” i „Musimy zdusić Hitlera”.
Tymczasem w nazistowskich Niemczech prześladowania Żydów stawały się coraz bardziej radykalne. Antysemityzm, czyli uprzedzenia wobec Żydów, był jedną z podstawowych zasad ideologii nazistowskiej. Poplecznicy Adolfa Hitlera siłą eksmitowali Żydów z Niemiec. Żydzi zostali zmuszeni do szukania schronienia w innych krajach.
W przededniu II wojny światowej Żydzi przybywali między innymi do Łodzi. W szczególności przy ulicy Gdańskiej 138 powstał ośrodek dla uchodźców. Lokalne gazety apelowały do łodzian o pomoc finansową lub przyjęcie Żydów.
Przygotowanie wojska

W obliczu zagrożenia wojną, w marcu 1939 roku polskie dowództwo podjęło decyzję o przekształceniu sztabów armii w formacje operacyjne. Jedną z takich formacji taktycznych była Armia „Łódź”, dowodzona przez generała Juliusza Rómmla. Utworzono ją 23 marca 1939 roku na podstawie planu mobilizacyjnego „W” z kwietnia 1938 roku. Siedzibą Armii „Łódź” był Pałac Juliusza Heinzla w Parku Julianowskim (obecnie Park im. Adama Mickiewicza).
Głównym zadaniem armii była obrona kierunków na Łódź i Piotrków Trybunalski, a także osłona polskich rezerw.
Linia obrony utworzona przez generała Rómmla rozciągała się od wsi Glinno w pobliżu Warty do Rozprzy koło Piotrkowa Trybunalskiego na północy. Odcinek południowy był najsilniej ufortyfikowany, gdyż stamtąd spodziewano się głównego ataku.
W sierpniu 1939 roku mieszkańcy Łodzi rozpoczęli kopanie rowów przeciwczołgowych. Ponadto rozpoczęto budowę umocnień polowych na przyszłych pozycjach obronnych. Budowano również schrony żelbetowe, ziemne i drewniane, z których część nie została ukończona do 1 września.
Na początku walk Armia „Łódź” liczyła około 80 000 żołnierzy, 49 czołgów, 288 dział i moździerzy oraz 136 dział przeciwpancernych. Przeciwko niej Wehrmacht rzucił 190 000 żołnierzy, 896 czołgów, 1540 dział, 816 dział przeciwpancernych i samoloty.
Jak widać, siły były nierówne. Mimo to bohaterscy polscy żołnierze Armii „Łódź” pod dowództwem generała Rómmla podjęli walkę i dzielnie stawiali opór wojskom Hitlera.
Łodzianie gromadzili zapasy żywności

W przededniu wojny przezorni mieszkańcy Łodzi zaczęli gromadzić zapasy żywności. W związku ze zwiększonym popytem na żywność, niektóre sklepy podniosły ceny. Władze miasta zareagowały jednak szybko, ustalając ceny podstawowych produktów. Dodatkowo władze zapewniły, że miasto ma zapasy żywności na 3-6 miesięcy.
Z kolei lokalna prasa, w szczególności „Kurier Łódzki”, publikowała porady, jak chronić żywność przed trującymi gazami (w czasie I wojny światowej Niemcy wielokrotnie używali broni chemicznej na polu bitwy). Obywatelom zalecano szczelne owijanie żywności kilkoma warstwami papieru gazetowego. Zalecano również przechowywanie żywności w szczelnych pojemnikach, które chronią ją m.in. przed wilgocią.
31 sierpnia ówczesny ordynariusz łódzki Włodzimierz Jasiński zarządził, aby od 3 do 11 września we wszystkich kościołach odbywały się nabożeństwa w intencji pokoju i Bożego błogosławieństwa dla Polski.
Okupacja Łodzi przez nazistów

Druga wojna światowa rozpoczęła się 1 września 1939 roku. Następnego dnia na Łódź spadły pierwsze niemieckie bomby. Hitlerowcy zaatakowali z powietrza dworce Łódź-Kaliska i Łódź-Widzew, a także lotnisko Łódź-Lublinek. 6 września bomby lotnicze spadły na sztab Armii „Łódź”, który, jak już wspomniano, mieścił się w pałacu Heinzla.
Wojska niemieckie wkroczyły do Łodzi 8 września 1939 roku. Powitały je tłumy miejscowej ludności niemieckiej. Naziści zaczęli zaprowadzać w Łodzi własne porządki. Natychmiast rozpoczęły się prześladowania Żydów i polskiej inteligencji w mieście. Na początku listopada 1939 roku Łódź została włączona do III Rzeszy. 11 listopada naziści wysadzili w powietrze pomnik Tadeusza Kościuszki, oświadczając, że „Polacy mają być odtąd naszymi sługami”.
W kwietniu 1940 roku władze okupacyjne przemianowały Łódź na Litzmannstadt na cześć niemieckiego generała z czasów I wojny światowej, Karla Litzmanna.
Druga wojna światowa przyniosła łodzianom wiele smutku, cierpienia i wstrząsów.