wtorek, 17 lutego, 2026

Jedno z najtragiczniejszych wydarzeń II wojny światowej w Łodzi: akcja „Wielka Szpera”

Najstraszniejszymi stronami historii Łodzi podczas II wojny światowej były masowe mordowania i prześladowania Żydów przez nazistów, a także akcje przymusowego przesiedlenia osób pozostających na utrzymaniu z miejskich obozów koncentracyjnych. Tysiące okaleczonych istnień ludzkich i liczne zgony niewinnych ludzi – tak zapamiętał się dla mieszkańców miasta i województwa okres okupacji niemieckiej – mówi strona lodzyes.eu.

Jedną z takich akcji nazistowskich skierowanych przeciwko Żydom była tragiczna „Wielka Szpera”, podczas której ponad 15 tysięcy osób (według niektórych przypuszczeń ponad 20 tysięcy) zostało deportowanych do obozu zagłady w Chełmnie.

Więcej o tej tragicznej stronie historii Łodzi przeczytasz w poniższym materiale.

Przesłanki przymusowej deportacji

Decyzję o deportacji osób, które nie mogły pracować dla dobra władz nazistowskich, podjęto w sierpniu 1942 roku w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy. Do kategorii tych, którzy podlegali deportacji, należały dzieci w wieku poniżej 10 lat, osoby starsze (które miały więcej niż 65 lat), chorzy i inni mieszkańcy getta, którzy nie mogli pracować. Aby dokładnie obliczyć tych, którzy należeli do tej kategorii, korzystali z rejestrów prowadzonych w getcie. Według tych danych przymusowemu przesiedleniu do obozu zagłady podlegało ponad 13 tysięcy osób. Jednak liczba ofiar tych wydarzeń była znacznie większa.

Za początek „Wielkiej Szpery” uważa się wydarzenia z 1-2 września, kiedy to Niemcy przeprowadzili ewakuację szpitali i centralnego więzienia. Szacuje się, że ponad 2 tysiące pacjentów z jeszcze gorszym stanem zdrowia zostało wywiezionych w nieznanym dla ludzi kierunku. Obserwując, co się dzieje, pacjenci przeczuwali coś strasznego i próbowali uciec, ale zostali złapani i zastrzeleni. Podobny los spotkał pracowników szpitali, którzy odmówili wykonania rozkazów władz nazistowskich.

Przynajmniej jakoś zapobiec realizacji strasznego planu niemieckich władz okupacyjnych próbował przewodniczący Starszeństwa Żydów z getta Litzmannstadt Chaim Rumkowski. Swoje słynne przemówienie wygłosił 4 września 1942 roku. Przełożony Starszeństwa Żydów zakładał, że łączna liczba osób, których Niemcy chcą się pozbyć, sięgała 24 tysięcy. Zaniepokojony starał się uchronić przed takim losem przynajmniej część dzieci.

Przygotowania listy władze okupacyjne domagały się właśnie od Chaima Rumkowskiego, a także od innych pracowników żydowskiej administracji i policji w getcie. Uprzedzeni przemówieniem Rumkowskiego ludzie rzucili się do szturmu na biura rejestracyjne, próbując zmienić dane w dokumentach. Policja w getcie nie była zbyt chętna do wykonywania rozkazów Niemców, więc władze okupacyjne wzięły sytuację w swoje ręce.

Tragiczne wydarzenia „Wielkiej Szpery”: jak to się wydarzyło?

5 września 1942 roku rozpoczęły się krwawe wydarzenia „Wielkiej Szpery”. Na ścianach budynków getta pojawiły się ogłoszenia, w których mówiono o zakazie przemieszczania się ludzi. Tego samego dnia utworzono Komisję Wysiedleńczą, a w następnych dniach zaczęli dosłownie wyciągać ludzie z listy z ich domów. Następnie prowadzono je na zlikwidowaną obecnie stację kolejową Łódź Radogoszcz.

Jak już wspomnieliśmy powyżej, władze okupacyjne starały się to zrobić rękami samych Żydów. Jednak Niemcy, obserwując sytuację, w której ludzie stawiali opór i gdy dochodziło do walk między nimi, przyciągnęli oddziały niemieckiej policji. Okrutni i bezwzględni kaci działali bardziej zdeterminowanie niż żydowska policja, używali broni i strzelali do ludzi na ulicach. Ofiarami rzezi byli głównie rodzice, którzy odmawiali oddania swoich dzieci na śmierć. Istnieją dowody na to, że Niemcy wyrzucali je przez okna domów.

Wszystko skończyło się 12 września 1942 roku. Po kilku strasznych dniach getto w Łodzi działało tak, jakby nic się nie stało. Niemcy ogłosili wznowienie pracy fabryk i warsztatów, sklepów, ponownie zaczęli wydawać ludziom racje żywnościowe. Znów był to obóz pracy, w którym o strasznych wydarzeniach pamiętali tylko ludzie, którym udało się przeżyć. Opowiedzą o tym później, po zakończeniu wojny, świadcząc o zbrodniach niemieckich nazistów przeciwko ludzkości.

Obóz zagłady w Chełmnie

Obóz zagłady, do którego wysyłano wszystkich ludzi, którzy znaleźli się na listach akcji „Wielka Szpera”, działał w Chełmnie, 70 kilometrów od Łodzi. Uważa się, że był to pierwszy nazistowski obóz zagłady na terytorium okupowanej Polski, który miał na celu eksterminację Żydów i Romów.

Rozkazy kierownictwo obozu w Chełmnie otrzymywało bezpośrednio z Głównego Urzędu Bezpieczeństwa w Berlinie – ośrodka nielegalnej działalności niemieckich nazistów, skąd pochodziły najstraszniejsze polecenia.

Ofiary wywiezione z Łodzi w ramach akcji „Wielka Szpera” trafiały tu towarowymi wagonami kolejowymi. Ludzi wyprowadzano na plac, na którym informowano o przybyciu do obozu pracy, następnie zmuszano wszystkich do „sanitacji”, rozdzielano ofiary na duże grupy (po kilkadziesiąt osób) i wysyłano do zakamuflowanych zadaszonych ciężarówek z otwartymi tylnymi drzwiami nadwozia – mobilnych komór gazowych („Gas Van”), które zostały wysłane do „obozu leśnego”.

Po drodze w tych ciężarówkach ludzie ginęli w dziesiątkach, setkach. Duszono ich spalinami, po czym zmarłych wywożono do lasu i chowano w masowych grobach. Często torturowanych ludzi spalano. Same ciężarówki ukrywały się przed ludzkimi oczami – maskowali je jako pojazdy do transportu mebli.

Żydów z Łodzi wymordowano w tym obozie zagłady nie tylko podczas akcji „Wielka Szpera”. Do kolejnych masakr doszło po decyzji o likwidacji getta w Łodzi. Od 23 czerwca do 14 lipca 1944 roku zamordowano ponad 7000 Żydów z Łodzi. Od połowy lipca Niemcy wysyłali pozostałych do Auschwitz, gdzie wydajność komór gazowych była znacznie wyższa.

Lata powojenne: upamiętnienie zmarłych i wyroki dla zabójców łódzkich Żydów

W latach powojennych rozpoczęła się długa i skomplikowana praca – likwidacja skutków okupacji, liczenie i ustalanie ludzi, którzy zginęli z rąk nazistów. W tym samym czasie zaczęto ustalać tożsamość przestępców zaangażowanych w masowe mordowanie Żydów. W szczególności udało się ustalić 70 członków zespołu SS działających w obozie zagłady w Chełmnie, z czego 14 przestępców skazano, a większość otrzymała nieznaczne wyroki w zawieszeniu. Wiadomo, że zastępca komendanta obozu w Chełmnie Walter Piller został skazany na karę śmierci w Łodzi w 1949 roku.

Od 1964 roku na pamiątkę ofiar zamordowanych Żydów na miejscu obozu w Chełmnie stoi pomnik ofiar faszyzmu, a od 1990 roku działa też małe muzeum. Można tam zobaczyć kilka eksponatów dotyczących tragicznej historii tej miejscowości, a także zapoznać się z kopiami powojennych dokumentów sądowych. Odtworzono tu również kontury fundamentów dawnego krematorium, w którym palono ludzi. Znaleźli je archeolodzy podczas wykopalisk.

Archeolodzy odkryli również miejsca, w których Niemcy zakopywali rzeczy ofiar. Leżały tam zegarki, biżuteria, artykuły gospodarstwa domowego i tym podobne.

Ci, którzy chcą dowiedzieć się więcej o tragicznej stronie historii, mogą obejrzeć film dokumentalny „Wielka Szpera”, który ukazał się w 2015 roku. Również w pamiętne dni od czasu do czasu w Łodzi odbywają się wystawy, spektakle i inne akcje kulturalne, mające na celu uczczenie ofiar, które zginęły z rąk nazistowskich okupantów w czasie II wojny światowej.

.......