wtorek, 17 lutego, 2026

Halina Szwarc-Kłąb – agentka wywiadu Armii Krajowej, pochodząca z Łodzi

Jej życie to gotowy scenariusz do filmu. Halina Klomb miała zaledwie 16 lat, gdy hitlerowskie Niemcy zaatakowały jej rodzinną Polskę. Wychowana w duchu patriotyzmu i oburzona okrucieństwem okupantów, postanowiła przejść do konspiracji. Szybko stała się jedną z najbardziej znanych agentek Armii Krajowej, dzięki swojemu sprytowi, umiejętności łatwego nawiązywania przypadkowych znajomości i umiejętnemu zdobywaniu zaufania, informuje strona lodzyes.eu.

Młoda agentka pracowała w samym sercu wroga. Bez cienia podejrzeń przekazywała sojusznikom cenne informacje o nazistowskich Niemczech. Zawsze nosiła przy sobie cyjanek potasu jako przypomnienie, że agenci nie żyją długo.

Wczesne lata

Halina Szwarc-Kłąb urodziła się 5 maja 1923 r. w Łodzi. Była jedyną córką Wincentego Klomba i Marii Włodzimierskiej. Jej ojciec przyjechał do Łodzi w wieku 13 lat. Najpierw uczył się kupiectwa, a później założył własną firmę budowlaną. Matka Haliny, Maria Włodzimierska, pochodziła ze spolonizowanej niemieckiej rodziny tkaczy Vogelów. Rodzina mieszkała w jednej z dzielnic Łodzi – Bałutach.

Halina dorastała w dostatku. Jej rodzice zadbali o to, by ich jedyna córka otrzymała dobre wykształcenie. Dziewczynka uczyła się w prestiżowym prywatnym gimnazjum żeńskim Heleny Miklaszewskiej w Łodzi. Ponadto uczęszczała do Konserwatorium Muzycznego w Łodzi, gdzie studiowała grę na fortepianie. Marzyła o zostaniu pianistką, występowała na różnych szkolnych uroczystościach, a przyjaciele nadali jej nawet pseudonim Paderewska.

Jednak pewnego dnia, po wysłuchaniu 12-letniej studentki konserwatorium grającej Chopina, doszła do wniosku, że nigdy nie będzie od niej lepsza i porzuciła dziecięce marzenie.

16-letnia szpieg

Nazistowskie Niemcy zaatakowały Polskę, gdy Halina miała zaledwie 16 lat. Wychowana w duchu patriotyzmu, oburzona okrucieństwem wroga, nie mogła stać obojętnie wobec tego, co działo się w jej ojczystym kraju. Zaczęła więc szukać kontaktów z konspiracją, by dołączyć do jego szeregów i przyśpieszyć klęskę wroga.

Później Halina Kłąb wspominała, że ojciec krytykował jej entuzjazm, a z matką, która zawsze była niezadowolona z własnego życia, miała niewiele wspólnych tematów.

„W rezultacie dom wydawał mi się niemal obcy. Być może dlatego zdecydowałam, że muszę pójść własną drogą” – pisała później agentka w swoich wspomnieniach.

Pewnego dnia jej przyjaciółka przekazała jej tajny adres konspiracji i hasło. Młoda Halina przyszła, zapukała do drzwi, otworzyła je i powiedziała: „Cześć, chcę wstąpić do konspiracji”.

Młoda dziewczyna szybko została przyjęta w szeregi łódzkiego okręgu Związku Walki Zbrojnej. Składa przysięgę i otrzymuje pseudonim „Ryszard”. Pierwszym zadaniem, jakie otrzymuje Halina, jest opanowanie języka niemieckiego. Mimo niechęci do języka okupanta jej rodzinnych ziem, udaje jej się go opanować.

Na polecenie dowództwa Związku Walki Zbrojnej podpisuje Volkslistę, powołując się na swoje niemieckie korzenie ze strony matki. Po tym wydarzeniu Halina spotyka się z pogardliwym stosunkiem znajomych i sąsiadów (nie mają świadomości, że złożyła przysięgę na wierność państwu polskiemu).

Dziewczyna opuściła rodzinną Łódź i udała się do Kalisza, gdzie rozpoczęła naukę w niemieckim gimnazjum. Tu uczyła się bardzo dobrze, należała do najlepszych uczennic gimnazjum. Za to, z rekomendacji dyrektora, została wpisana na Volkslistę pierwszej kategorii i otrzymała egzemplarz “Mein Kampf” Hitlera z osobistym podpisem Fuhrera.

Jeszcze jako uczennica niemieckiego gimnazjum Halina wykonywała pierwsze zadania wywiadowcze pod pseudonimem „Ryszard”. Łodzianka zbierała informacje dla wywiadu Armii Krajowej, przesyłała informacje o ruchach wojsk niemieckich oraz dane o niemieckich oficerach, z którymi przyszło jej się komunikować.

Po ukończeniu gimnazjum otrzymała zadanie podjęcia pracy jako nauczycielka w małej wiosce Piwonice, niedaleko Kalisza. Oczywiście miejsce to nie zostało wybrane przypadkowo. Polscy wywiadowcy dowiedzieli się, że uczą się tam dzieci Niemców, zwłaszcza 7-letni syn Obersturmbannführera, Gauleitera Kalisza, Bena Vigri, uczęszczał do tej szkoły. Ten wysoki rangą oficer niemiecki był odpowiedzialny za deportację Polaków, podpisywał dekrety o separacji i więzieniu Żydów w gettach. Krótko mówiąc, posiadał wiele cennych informacji.

Halina Kłąb z łatwością znajduje kontakt z Benem Vigri. Niemiecki Gauleiter był pod wrażeniem rozmowy z nauczycielką swojego syna. Podczas rozmowy powiedziała niemieckiemu oficerowi, że straciła mieszkanie z powodu remontu budynku szkoły, a on zaprosił ją do domu i podczas picia kawy zaoferował jej miejsce do zamieszkania w jednym z pokoi swojej willi.

Podopieczny Hitlera ufał łodziance do tego stopnia, że nigdy nie zamykał swojego gabinetu, w którym na stole leżały papiery z cennymi informacjami. Oczywiście Halina umiejętnie korzystała z tego zaufania.

W dokumentach, które Vigri zostawiał na biurku, polska agentka znajduje informacje o niemieckim przemyśle, ruchach jednostek wojskowych, stosunku niemieckich urzędników do ludności polskiej, aresztowaniach i deportacjach. Co miesiąc udawało jej się niezauważenie wysyłać raporty do łódzkiego oddziału Armii Krajowej.

Jak wiadomo, agenci nie pozostają długo w jednym miejscu, więc jesienią 1943 r. Halina otrzymała nowe zadanie. Pod innym pseudonimem, Jacek II, wyjechała do Wiednia. Tam zajmowała się rozpowszechnianiem prasy w ramach akcji o kryptonimie „akcji N”. Niemieckojęzyczne czasopisma miały dezinformować Niemców i osłabiać ich morale. Jednocześnie, aby nie wzbudzać podejrzeń, Halina podjęła studia na uczelni medycznej.

Od czasu do czasu szpieg odwiedzała swoją rodzinną Łódź pod pozorem spotkania z rodzicami, ale w rzeczywistości oprócz tego, była tam, aby przekazywać informacje i odbierać nowe partie czasopism. W podróżach zawsze zabierała ze sobą cyjanek potasu, pamiętając, że agent w każdej chwili może zostać ujawniony.

Po Wiedniu był Hamburg. Tutaj, pod przykrywką turystki, Halina zdołała zebrać cenne informacje o niemieckich obiektach wojskowych, ich metodach maskowania i obronie przeciwlotniczej Hamburga. Zebrane przez nią informacje pozwoliły brytyjskim i amerykańskim siłom powietrznym przeprowadzić w 1943 r. operację „Gomora” – serię nalotów bombowych na Hamburg. Później Halina Szwarc-Kłąb otrzymała od Brytyjczyków Brązowy Krzyż Zasługi z Mieczami.

W sierpniu 1943 r. urodzona w Łodzi agentka przeniosła się do samego serca wroga – Berlina, gdzie dostała pracę w Wojskowym Archiwum Medycznym. Tutaj też udawało jej się zdobywać informacje o rozmieszczeniu niemieckich wojsk.

Aresztowanie w rodzinnej Łodzi

W maju 1944 r. Halina Kłąb przyjechała do rodzinnej Łodzi. 26 maja została zatrzymana przez gestapo w domu rodziców i przewieziona do więzienia kobiecego przy ul. Gdańskiej 13. Agentka była poddawana ciężkim torturom, ale nie zdradziła żadnego ze swoich wspólników. Została skazana na śmierć przez rozstrzelanie, ale gestapo nie zdążyło dokonać wyroku.

17 stycznia 1945 r. wojska radzieckie były już na obrzeżach Łodzi. Niemcy postanowili więc przeprowadzić wszystkie kobiety przetrzymywane w więzieniu przy ul. Gdańskiej 13 w inne miejsce. Wśród nich znalazła się również Halina. Agentce udało się odłączyć od kolumny i uciec niezauważoną.

Życie po wojnie

Po zakończeniu II wojny światowej Halina Szwarc-Kłąb przez długi czas pozostawała pod czujnym okiem służb specjalnych, tym razem radzieckich (po wojnie Polska znalazła się w strefie wpływów ZSRR). Władze sowieckie były wrogo nastawione do agentów polskiego wywiadu.

W latach powojennych kobiecie udało znaleźć nowe powołanie – medycynę. W 1948 roku ukończyła studia medyczne i rozpoczęła pracę w klinice Akademii Medycznej w Poznaniu. To tutaj poznała swojego przyszłego męża, prawnika Andrzeja Szwarca. Para doczekała się dwójki dzieci, syna i córki. Małżeństwo Haliny i Andrzeja nie trwało jednak długo. W 1963 roku para rozwiodła się, a Halina wraz z dziećmi przeniosła się do Warszawy, gdzie kontynuowała karierę medyczną.

W stolicy podjęła pracę w Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego. W 1966 r. otrzymała honorowy tytuł profesora nauk medycznych w zakresie gerontologii, nauki badającej proces starzenia się ludzkiego organizmu.

W 1975 r. Halina Szwarc-Kłąb założyła pierwszy w Polsce i trzeci na świecie (po francuskim i kanadyjskim) Uniwersytet Trzeciego Wieku.

Wybitna agentka i wywiadowczyni Armii Krajowej zmarła 28 maja 2002 r. w Warszawie w wieku 79 lat po długiej walce z chorobą nowotworową.

Uczczenie pamięci i wyczynu Haliny Szwarc-Kłąb

Wybitna łodzianka nigdy nie chwaliła się swoimi wyczynami i nie uważała swojej pracy za heroiczny wyczyn. Wszystko, co robiła, było tylko obowiązkiem wobec państwa.

W 1999 roku ukazały się wspomnienia Haliny Szwarc-Kłąb „Wspomnienia z pracy w wywiadzie antyhitlerowskim”.

W 2000 roku ówczesny prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski odznaczył łodziankę, która prowadziła niewidzialną walkę z wrogiem, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

W 2003 r. na ścianie byłego więzienia dla kobiet, w którym przetrzymywana była agentka wywiadu, umieszczono tablicę pamiątkową ku jej czci. Od 1990 roku w budynku więzienia mieści się Muzeum Tradycji Niepodległościowych. Później na terenie muzeum zainstalowana została rzeźba wybitnej agentki. Na ścianie domu, w którym urodziła się i wychowała łodzianka, z inicjatywy jego mieszkańców powstał mural przedstawiający Halinę Szwarc-Kłąb.

1 września 2008 roku odbyła się premiera spektaklu telewizyjnego „Doktor Halina”. Spektakl telewizyjny oparty był na życiu i wspomnieniach dzielnej łódzkiej agentki.

.......