„Muszę odciąć gałęzie, aby ocalić pień” to słowa z przemówienia Chaima Rumkowskiego, które wygłosił 4 września 1942 roku w przeddzień tragicznej akcji przeciwko Żydom „Wielka Szpera”. Ówczesny szef Judenratu Rumkowski, wykonując rozkaz Niemców, błagał Żydów z łódzkiego getta o oddanie mu dzieci do lat 10 na deportację do obozu zagłady w Chełmnie w celu ratowania innych więźniów. To przemówienie i wiele innych faktów z biografii Rumkowskiego czynią go kontrowersyjną postacią w historii Łodzi, pisze lodzyes.eu.
Część badaczy uważa go za kolaboranta, okrutnego tyrana, który upajał się swoją władzą w łódzkim getcie powierzonym mu przez nazistów. Zamiast tego, według innych historyków, postać Chaima Rumkowskiego jest zbyt demonizowana. Są skłonni wierzyć, że szef Judenratu w każdy możliwy sposób przyczynił się do przekształcenia getta w obóz pracy, ponieważ widział w tym drogę do ratowania Żydów.
Wczesne lata i przeprowadzka do Łodzi
Chaim Mordechaj Rumkowski urodził się 27 lutego 1877 roku w miejscowości Ilin, w hubernii witebskiej, ówczesnego imperium rosyjskiego w żydowskiej rodzinie. Miał dwie siostry i brata. Jednak po rewolucji bolszewickiej w Rosji jesienią 1917 roku stracił kontakt z siostrami. Jedna z jego sióstr mieszkała w Charkowie (Ukraina), a druga w Moskwie.
W 1892 roku Rumkowski wraz z bratem przeprowadził się do miasta Łódź, które w tym czasie wchodziło w skład Królestwa Polskiego. W 1902 roku Rumkowski poślubił Itę vel Idę z domu Bender.
Przed I wojną światową Rumkowski wraz z Abem Neimanem prowadził zakład wykańczania tkanin pluszowych.
W latach międzywojennych Rumkowski był agentem ubezpieczeniowym. Mieszkał w domu przy ulicy Kilińskiego 105. W tym samym domu mieszkał także jego brat Józef. Przed wybuchem II wojny światowej był także szefem sierocińca żydowskiego przy ulicy Krajowej 15.
Należał również do partii politycznej „Ogólnych Syjonistów” i był członkiem zarządu Gminy Żydowskiej. Pod koniec lat trzydziestych opuścił partię syjonistów „Ogólnych Syjonistów” i dołączył do partii ultraortodoksyjnych Żydów „Aguda”.
Przewodniczący Starszeństwa Żydów w Łodzi

Wybuch II wojny światowej zastał Rumkowskiego w Łodzi. Nazistom udało się zdobyć miasto 9 września 1939 roku – nieco ponad tydzień po wybuchu wojny. W rzeczywistości od pierwszych dni okupacji miasta łódzcy Żydzi zaczęli być prześladowani przez nazistów, których częścią ideologii był antysemityzm.
W grudniu 1939 roku władze okupacyjne zaczęły mówić o potrzebie izolacji społeczności żydowskiej w oddzielnej dzielnicy miasta. W szczególności, w tajnym okólniku ówczesnego przywódcy regionu Łodzi, uważanego za jednego z twórców getta w Łodzi, Friedricha Übelhöra, powiedziano, że istnieje „konieczność ustanowienia zamkniętej i ściśle izolowanej dzielnicy żydowskiej”. Na podstawie tego dokumentu w lutym 1940 w rejonie Starego Miasta i Bałut utworzono łódzkie getto.
Na wzór innych gett, w łódzkim, za zgodą niemieckiej administracji okupacyjnej, utworzono Judenrat — żydowską administrację getta. W rzeczywistości Judenrat był odpowiedzialny za wszystko, co działo się w getcie.
Przełożonym Starszeństwa Żydów został mianowany Chaim Rumkowski, jako jedyny członek zarządu „Gminy Żydowskiej”, który w tym czasie pozostał w mieście. Podlegał bezpośrednio szefowi zarządu getta, Niemcowi Hansowi Bibowowi.
W getcie Chaima Rumkowskiego nazywano „królem Chaimem” lub „Chaimem Groźnym”. Taka nazwa została mu przypisana nie bezpodstawnie. W tym czasie 63-letni były dyrektor sierocińca i agent ubezpieczeniowy często brutalnie i okrutnie traktował Żydów i cieszył się powierzoną mu władzą.
W każdy możliwy sposób przyczynił się do tego, by łódzkie getto, przez które przeszło ponad 200 tys. osób, zamieniło się w ogromny obóz pracy, błędnie wierząc, że niewolnicza praca mieszkańców getta jest kluczem do ich ratowania. Rumkowski kierował się mottem: „Naszą jedyną drogą (wyjściem) jest praca”.
Kontrolował wszystkie dziedziny życia codziennego w getcie. W szczególności cały majątek, wydawanie racji żywnościowych, wykonywanie pracy przez więźniów. Przy wsparciu Rumkowskiego, w łódzkim getcie wprowadzono własny system pieniężny. Bilon i banknoty Żydzi nazywali „rumkami” lub rzadziej „chaimkami” – ich nazwa pochodziła od nazwiska Przełożonego Starszeństwa Żydów.
Wszelkie akty nieposłuszeństwa i sprzeciwu Rumkowski tłumił za pomocą stworzonej przez siebie policji. A swoim przeciwnikom politycznym mężczyzna groził, że „wyda” ich nazistom.
Wielu Żydów w getcie otwarcie nienawidziło Rumkowskiego, uważając go za kolaboranta i zdrajcę. A u wielu „król Chaim” budził strach, gdy przejeżdżał przez teren getta w zaprzęgu konnym.
Ciekawym aspektem dla badań historyków jest kwestia relacji między Rumkowskim a bezpośrednim szefem łódzkiego getta Niemcem Hansem Bibowem. Ten ostatni był zainteresowany tym, aby łódzkie getto istniało jak najdłużej, jako duży obóz pracy, mając z tego korzyści ekonomiczne. Zamiast tego Przełożony Judenratu, który sprawował ścisłą kontrolę nad wykonywaniem pracy przymusowej w getcie, otrzymywał od niemieckiego oficera Bibowa praktycznie nieograniczoną władzę.
Warto jednak dodać, że Rumkowski przejął również kontrolę nad organizacją systemu edukacji w getcie. W getcie do końca 1941 roku działały szkoły podstawowe, działały kursy przekwalifikowania, nauczano jidysz. Były próby zorganizowania kolegium i szkoły zawodowej.
Rumkowski i akcja „Wielka Szpera”

W sierpniu 1942 roku naziści podjęli decyzję o deportacji do obozu zagłady w Chełmnie Żydów, którzy nie mogli pracować dla dobra III Rzeszy. Na liście osób, które podlegały deportacji, znalazły się osoby starsze, dzieci poniżej 10 roku życia i chorzy. W łódzkim getcie akcja ta skierowana przeciwko Żydom otrzymała nazwę „Wielka Szpera”.
1 września tego roku naziści nakazali Rumkowskiemu przygotowanie list dzieci do lat 10 i osób starszych w wieku od 65 lat. 4 września wygłosił swoje słynne przemówienie, znane jako „Oddajcie mi swoje dzieci”. Rumkowski błagał Żydów w getcie o oddanie na śmierć dzieci poniżej 10 roku życia i osób powyżej 65 roku życia, aby inni mogli przeżyć.
Oto fragment jego przemówienia do więźniów w getcie łódzkim:
„Ponury podmuch uderzył getto. Żądają od nas, abyśmy zrezygnowali z tego co mamy najlepszego – naszych dzieci i starszych. Nie mogłem mieć własnych dzieci (Chaim Rumkowski był bezdzietny, jednak po „Wielkiej Szperze adoptował dwóch chłopców – red.), więc oddałem swoje najlepsze lata dzieciom. Żyłem i oddychałem z dziećmi, nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę musiał uczynić tę ofiarę na ołtarzu własnymi dłońmi… Muszę przygotować tę trudną i krwawą operację, muszę odciąć gałęzie, aby ocalić pień”.
Ostatecznie naziści niezadowoleni z tempa dostarczania ofiar do wywiezienia do obozu zagłady w Chełmnie, następnego dnia – 5 września przystąpili do realizacji brutalnej akcji. Trwała do 12 września. Podczas tych krwawych dni ponad 15 tys. osób zostało deportowanych do Chełmna. Na miejscu zginęło około 200 osób, głównie rodzice, którzy bronili swoich dzieci od rąk nazistów.
Po akcji „Wielka Szpera” wpływy Chaima Rumkowskiego w łódzkim getcie znacznie osłabły. Nawet Bibow zaczął coraz częściej kontaktować się z innymi przedstawicielami Judenratu.
Szefa łódzkiego Judenratu Rumkowskiego spotkał los setek tysięcy Żydów – 29 sierpnia 1944 roku został wysłany do obozu koncentracyjnego Auschwitz w Oświęcimiu.
Według niektórych źródeł Rumkowski zmarł w wyniku pobicia. Podobno więźniowie Żydzi rozpoznali Rumkowskiego i zemścili się na nim za jego rolę w Holokauście. Według innych źródeł „król Chaim” został wysłany do komory gazowej. Miało to miejsce między 30 sierpnia a 1 września 1944 roku.
Niejednoznaczny stosunek do postaci Rumkowskiego

Badacze Holokaustu różnie oceniają postać Chaima Rumkowskiego. Niektórzy podkreślają jego despotyzm, nadmierną uległość wobec Niemców i walkę z antynazistowskim podziemiem w getcie. A niektórzy historycy ogólnie opisują Rumkowskiego jako zdrajcę i kolaboranta.
Oto na przykład, co pisze o nim historyk Maia-Mari Sutnik:
„Rumkowski skutecznie przekształcił getto w niewolniczy obóz pracy, wykorzystując żydowskich robotników do realizacji swojego planu „przetrwania najsilniejszych” w getcie”.
Inni badacze Holokaustu, w szczególności Richard Rubinstein, uważają, że postać Rumkowskiego doskonale ilustruje jego słynną przemowę „Oddajcie mi swoje dzieci”. Dodają, że w podobnej sytuacji prezes warszawskiego Judenratu Adam Czerniakow popełnił samobójstwo.
„Był Führerem swojego małego królestwa przez większość swojego panowania i wydawało się, że podobała mu się ta rola” – napisał Rubinstein.
Były więzień Auschwitz, włoski poeta żydowskiego pochodzenia Primo Levi, który miał szczęście przeżyć w obozie koncentracyjnym, pisał o Rumkowskim:
„żaden sąd by go [Rumkowskiego – M.P.] nie uniewinnił, a my naturalnie również nie możemy go uniewinnić na płaszczyźnie moralnej”.
Z kolei inna część badaczy, która opowiada się za Rumkowskim, twierdzi, że szczerze starał się uratować jak najwięcej więźniów w łódzkim getcie. Dlatego wybrał taktykę przekształcenia getta w duży obóz pracy. Ich zdaniem, gdyby Łódź została wcześniej wyzwolona od nazistów, to być może znaczna część mieszkańców getta mogłaby zostać uratowana.
Jednak potoczyło się inaczej. A los Żydów z łódzkiego getta nie zależał bynajmniej od Rumkowskiego. Przecież w planach nazistów było „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”, czyli ich fizyczne zniszczenie.
Dlatego prawdopodobnie postać Chaima Rumkowskiego pozostanie na liście tych, które nie mają jednoznacznej oceny.